Skip to content

Przygotowywanie żywności na czas kryzysu, żywność długoterminowa cz II – suszenie.

November 21, 2012

Suszenie jest dosyć prostym sposobem na konserwowanie różnych produktów spożywczych. Suszyć można mięsa, kiełbasy i wędliny, ryby, warzywa i owoce, zioła i grzyby.

Różne artykuły wymagają nieco odmiennych zabiegów, ale całość składa się tak naprawdę z usunięcia wody z komórek suszonych artykułów i zabezpieczeniem przed późniejszym pochłanianiem wilgoci.
Suszenie domowymi sposobami jest łatwe do realizacji również bez specjalistycznych urządzeń i jest relatywnie tanie.

Co uzyskujemy susząc produkty spożywcze?

=> Lekki produkt (podczas suszenia odparowuje woda dając nam obniżenie wagi o ok 30-90% – w zależności czy chodzi o mięso czy warzywa, owoce i grzyby)

=>Trwałe zapasy – prawidłowo ususzone mięso czy kiełbasa są w stanie z łatwością przetrwać 2-3lata, warzywa i owoce nawet dłużej

=> Żywność do spożycia bezpośredniego i dalszej obróbki. (wszystkie produkty suszone można próbować uwadniać, jeść bezpośrednio, zalewać wrzątkiem, ścierać na papkę do zalania wrzątkiem etc)

=> Żywność łatwo przechowalną – jest to BARDZO ważne z punktu widzenia preppersa – suszoną żywność łatwo zabezpieczyć przed warunkami zewnętrznymi (pakowanie próżniowe, szczelne słoiki, puszki, kiełbasy mogą wisieć w miejscach przewiewnych w temp od kilku do kilkunastu stopni).

Suszenie ma jeszcze jedną zaletę – łatwo je wykonać nawet w przypadku kataklizmu. Obojętnie czy wykorzystując słońce (kolektor z nawiewem grawitacyjnym), trzymając produkty w miejscu przewiewnym czy nawet łącząc wędzenie z suszeniem.

Kilka słów o suszeniu w praktyce:
Suszenie mięsa w domu czyli domowe sposoby na suszenie mięsa:

Suszone mięso nazywane biltong lub też pemmikan (beff jerky 🙂 ) to nic innego jak dobrze przyprawione wysuszone plastry wołowiny (wg oryginalnej receptury indian, powinno to być mięso bizona – ale na dzień dzisiejszy może być trudno dostępne:-) ).

Jak wykonać suszenie – prosta sprawa – kupujemy CHUDE (!!!) kawałki wołowiny (lub wieprzowiny) w przypadku wołowiny – może to być polędwica, ligawa a także inne kawałki – pod warunkiem że usuniemy tłuszczowe przerosty  (z wieprzowiny najlepszy jest schab). Mięso kroimy na plastry, paski, kwadraciki (czy nawet serduszka jak ktoś ma ochotę) o grubości między 5 a 15mm. Umyte i obsuszone kawałki mięsa (w zależności od ilości czasu który chcemy poświęcić na przygotowanie) nacieramy ulubionymi przyprawami i solą lub wkładamy do marynaty, po czym wrzucamy do intensywnego suszenia (kilka godzin w podniesionej temperaturze ok 55st C). Gdy mięso jest suche – przestaje być gumowate i zaczyna się robić łamliwe – możemy przenieść mięso do “dosuszania” w przewiewnym miejscu. Mięso takie nadaje się do spożycia przez kilka lat. W przypadku gdy wysuszymy je zbyt mocno – może być trudne do pogryzienia, jednak nadal nadaje się do spożycia – można je dodać do gotowanej zupy, lub zetrzeć na tarce i dodać do obiadu.

Suszona wołowina jest dosyć energetycznym produktem – zapewniającym uczucie sytości i spore ilości białka.

Jego rola w przetrwaniu jest nie do przecenienia – więc chyba warto się pochylić nad tym doskonałym produktem.

Efekt domowego suszenia mięsa – wraz ze zdjęciami i relacją z całego procesu można obejrzeć na: http://rugala.pl/blog/2010/12/suszenie-miesa/

Domowe suszenie kiełbas

Do suszenie najlepiej nadają się kiełbasy suche własnego wyrobu:-), jednak jako że nie opisywałem jeszcze metod na zrobienie własnych kiełbas – narazie skupie się na kiełbasach dostępnych w sklepach. Najlepiej suszyć “kiełbasy suche” – zwierają ona więcej mięsa i mniej wody co pomaga w dalszym wysuszaniu. Kiełbasa Żywiecka, Krakowska czy kabanosy – świetnie nadają się na przedłużanie im żywotności przez suszenie. W przypadku gdy myślimy o spożywaniu kiełbas bezpośrednio – należy zdecydować się na kabanosy lub Krakowską cienką czy najlepsze możliwe gatunki kiełbasy śląskiej. Rada ta wynika z prostej przyczyny – kiełbasa po kilku miesiącach prawidłowego suszenia twardnieje. Twardnieje tak że potrzebna jest piła lub młotek by ją konsumować:-). Mniejsze kiełbasy łatwiej gryźć i konsumować.
Gdy mamy już nasze kiełbaski – suszymy je w miejscach przewiewnych w nieco podniesionej temperaturze – na kaloryferze, lub obok niego, w kominie wentylacyjnym, nad kuchenką (uwaga na parę wodną). Kiełbasy trzeba od czasu do czasu sprawdzić – ponieważ mięso zmniejszając swoją objętość będzie wypychało na zewnątrz tłuszcz (który nie schnie) -więc trzeba go będzie regularnie usuwać.
Są osoby polecające suszenie przeprowadzać w lodówce – jest to wykonalne, ale wg mnie taka kiełbasa przechodzi zapachami artykułów trzymanych w lodówce.

Suszenie grzybów / owoców / warzyw – jest znane chyba wszystkim. Przygotowujemy produkty obmywając je i czekając na odcieknięcie wody. Zawieszamy w przewiewnym miejscu (można również układać – pamiętając by nie kłaść ich na sobie i obracać co jakiś czas). Ususzone powinny być lekko łamliwe (dobre do spożycia są również przesuszone – tj kruche – ale trzeba je delikatnie uwodnić, więc nadają się wtedy raczej do gotowania).

Wysuszone produkty zawierają witaminy i składniki odżywcze będące w ich nie suszonych odpowiednikach, jednak należy pamiętać że witaminy łatwo się utleniają i ulegają rozpadowi w wyższych temperaturach – wit C od ok 60st C.

Przechowywanie suszków.

Suszone artykuły w zależności od rodzaju przechowujemy:

kiełbasy, mięso – miejsca przewiewne najlepiej o temperaturach w granicy 10-22st C i względnie niskiej wilgotności, można również przechowywać je w pojemnikach na żywność lub próżniowych opakowaniach foliowych. Suszone mięso w takich opakowaniach ma bardzo długą trwałość do spożycia (mierzoną latami).

warzywa grzyby i owoce – w związku z utratą witamin i smaku (aromatu) pod wpływem tlenu – należy ograniczyć jego dostęp zamykając produkty w słoikach, opakowaniach do przechowywania żywności czy pojemnikach metalowych (najlepiej oddzielając produkt od metalowej ścianki kawałkiem papieru spożywczego).

Aby obniżyć szansę na zawilgotnienie naszych suszków można przechowywać w pojemnikach o niewielkim dostępie powietrza i starać się by nie były poddane dużym różnicom temperatur.

POLECAM RÓWNIEŻ:

Żywność długoterminowa – KISZENIE

Żywność długoterminowa – WEKOWANIE I TYNDALIZACJA

From → przygotowania

14 Comments
  1. Maciej permalink

    dobre dobre 🙂 pozdrawiam kolege ! teraz tylko pytanie wierzyć czy nie wierzyć że ta wiedza może sie przydać. Targa mną wewnetrzny dialog i z jednej strony wierze że to rzeczy przydatne a z drugiej w głowie mi sie nie mieści że mogą nastać takie czasy kiedy to wszystko okaże sie pomocne i potrzebne

  2. beteseriada permalink

    Mam nadzieję – i mocno w to wierzę, że przygotowania będą zmarnowaniem mojego czasu i pieniędzy, z drugiej strony wiem że tylko patrząc przez pryzmat przygotowań mogę zapewnić zwiększenie szans na przetrwanie któregoś ze scenariuszy..

  3. Ilona Rykowski permalink

    lepiej dmuchac na zimne i przynajmniej zabezpieczyc sie choc na tydzien lub dwa , niec nie tracimy kupujac konserwy sloiki czy swieczki i wode, bo to zawsze wykorzystamy ….

  4. Robienie różnych dań w słoikach ma też dobre strony gdy przygotowujemy obiady.Po co codziennie pichcić obiad od początku jak można otworzyć słoik ,podgrzać,dodać trochę śmietany czy innych dodatków i obiad gotowy w 10 minut.Wystarczy poświęcić jedno popołudnie na przygotowanie żywności w słoikach a potem przez tydzień lub dwa mamy dużą oszczędność czasu.I wygodę.
    Nie wiem czy na przechowywanie przez 2 tygodnie to trzeba 3 razy pasteryzować?

    • beteseriada permalink

      Jak pokazuje doświadczenie niektórzy przechowują żywność przez 2 a czasami nawet 3 tygodnie po jednokrotnym przegotowaniu i natychmiastowym zawekowaniu w słoiku. Taka metoda też jest dobra, jednak tylko do żywności którą mamy zamiar spożyć w krótkim okresie czasu.Dodatkowo dla takiej żywności należy przygotować miejsce przechowywania bez światła i najlepiej z obniżona temp.

  5. Jeszcze o jedno chciałbym spytać- jak się suszy ryby ?

    • beteseriada permalink

      Ryby – zarówno ich przechowywanie (wędzenie, suszenie, kiszenie, marynowanie), jak i połowy będą miały poświęcony osobny wpis na początku przyszłego tygodnia.

      • lalabla permalink

        a z suszeniem mięska w domu, można z przyprawą odrobinkę soku z cytryny dodać?

  6. no to lepiej nakupować. Maestro sa dobrze wysuszone. Krakowska i zywiecka też, po co tracić czas na robienie…?

  7. beglo permalink

    no maestro dobre i żywiecka i krakowska też, najdlużej trzymają i nie trzeba jakoś specjalnie przygotowywać.

  8. Czy ta wiedza i umiejętności będą potrzebne? Nawet w normalnych czasach tak. Co lepiej zabrać na biwak? Kilka konserw gdzie część cieżaru to woda(w “mięsie”) i opakowanie czy może lepiej właśnie suszoną kiełbase? Poza tym kiełbasa dobrze podsuszona w warunkach domowych doskonale sprawdza się jako przegryzka w domu. Najważniejsze w naszych przygotowaniach to takie przygotowania byśmy byi gotowi nawet na brak kryzysu;-)

Trackbacks & Pingbacks

  1. Przygotowywanie żywności na czas kryzysu, żywność długoterminowa cz III – wekowanie. « Blog Prawdziwego Preppersa
  2. Przygotowywanie żywności na czas kryzysu, żywność długoterminowa – kiszenie. cz I « Blog Prawdziwego Preppersa
  3. Pemmikan i Jerky | Ja publicznie...

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: